• :
  • :

Wiadomości

Ostatni weekend przed Harpaganem zapowiadał się deszczowo, wietrznie i niezbyt ciekawie. Nie zatrzymało to jednak naszej grupy, by po raz ostatni udać się w okolice Szemudu przetestować dość wymagając trasę.

 

 

W sobotę Seba przygotował 40 kilometrową wyprawę ze startem z Szemudu. Część grupy wybrała się wraz z nim na III edycję rekonesansu. Seba ma niewątpliwy dar unikania najtrudniejszych wzniesień. Niestety deszcz pokrzyżował im plany i zamiast 40 kilometrów zrobili 30 kilometrów, by nie rozchorować się na start.

 

W niedzielny ranek, gdy startowaliśmy z Kartuz autami niestety cały czas padało. Po dotarciu do Bieszkowic liczyliśmy na to by deszcze nas opuścił. Gdy tylko wjechaliśmy do lasu okazało się, że już się przejaśnia i nareszcie przestało padać. Dzisiejszy rekonesans przygotował Robert, a więc błoto, brak trasy i górki i na pewno nie będzie nam się nudziło. Już na pierwszym, większym wzniesieniu wyszło do nas słoneczko, więc zaczęliśmy zrzucać z siebie niepotrzebne warstwy ubrań.

 

Dzisiejsza trasa była dość łatwa, jak na trasę przygotowana przez Roberta., ale były i ostre zjazdy, długie podjazdy. Nie brakowało miejsc, w których trzeba było ponieść rowerem i takich w których można było go wykapać. Były wywrotki, ale bez kontumacyjne, na miękko. Czy jesteśmy przygotowani na Harpagan, nie , ale wiemy, że na pewno łatwo nie będzie. Do zobaczenia na trasie.

 

NL

 

 

 

 





Powrót do aktualności


Partnerzy