• :
  • :

Wiadomości

2019/03/03 17:18:20

 

Jak sobota, to Gravelondo, ostatnie w tym sezonie. Ścigaliśmy się z psami , kozami i ze sobą. Była niezliczona ilość upadków i walki o przetrwanie na lodzie. Było mokro, zimno, ale i wesoło. Tylko jeden odwołany trening przez www.Bogdziewicz.com z powodu panujących warunków na drogach. Dwa wyścigi przełajowe i dużo nowych doświadczenie i znajomości.

 

 

W każdą sobotę, niezależnie od pogody spotykaliśmy się w Osowie przy sklepie www.Dropbikes.pl gdzie Michał częstował nas gorącą kawą i pysznymi cistami, gdzie spotykałam takich samych oszołomów jak ja i ruszaliśmy w trasę. Warunki były rożne, czasami podejmowaliśmy decyzje w czasie trwania treningu, że skróceniu trasy. Ale zawsze trening był i nic nas nie zatrzymano. Nie ścigaliśmy się, tempo było różne, ale zawsze do celu docieraliśmy razem . Grupy były trzy, ja miałam niewątpliwą przyjemność w większości prowadzić grupę trzecią, najbardziej waleczną. W porywach było nawet w tej grupie sześc kobiet. Przygodę z Gravelondo zaczęłam od pierwszego startu w październiku, przejechałam 18 z 20 treningów, przy czym każdy opuszczony trening to podium w starcie w wyścigu rowerowy. Co dało mi Grveondo...pewność siebie, mocne nogi, kilkanaście siniaków, pierwsze w życiu starty w wyścigach przełajowych i mam nadzieję, że formę. Dla kogo Gravelondo? Dla Każdego kto chce popracować nad technika i wytrzymałością , kto chce się rozwijać, kto lubi ludzi. Już nie mogę się doczekać kolejnych wspólnych spotkań. Dziękuję wszystkim za wspólną jazdę.Ta sobot to 70 kilometrów w nogach.



Do zobaczenia na trasie ! Natalia

 





Powrót do aktualności


Partnerzy