• :
  • :

Wiadomości

Weekend rowerowy to już tradycja, w sobotę praca nad techniką natomiast niedziela to jazda w tlenie. Najważniejsze, że jest fun z jazdy i wspólnego spędzania czasu.

 

Rowerowa rodzina, jak każda inna, raz jest lepiej raz gorzej, ale trzeba nad nią pracować, każdy musi coś od siebie dać by dobrze się nam żyło. Najważniejsze by siebie szanować i wspólnie dobrze się bawić. Rower to jedna z najprzyjemniejszych form spędzania czasu wolnego dla nas, więc nie dopuśćmy by ktoś lub coś nam to zabrało.

 

Sobota jak zawsze praca nad techniką, tym razem kilka rundek cx w Gaju Świętopełka a potem rozjazd po lesie i singlem do Grzybna odprowadzić Zbyszka. Gościnny kolega zaproponował nam umycie rowerów, za co niezmiernie jesteśmy jemu wdzięczni.

 

Niedziela to objazd Trigara z grupą MTB Start i przyjaciółmi. Trasa wszystkim znana, trochę zmian ze względów czysto technicznych. Cudownie spędzony dzień w gronie rowerowej rodziny. Pomimo niezbyt szalonego tempa, można było się zmęczyć. Trasa miejscami dość wymagająca, ze względu na błoto. Ale na tym polega cała ta jazda. Na koniec bonus od Zbyszka, przez lasy i dobrze nam znane błoto. Niestety niefortunny upadek spowodował kontuzję u Tomka, oby n ie na długo. Po 45 kilometrach jazdy w naprawdę ekstremalnym błocie czas na mycie rowerów. To była naprawdę super niedziela na kołach.

 

 

Do zobaczenia już w sobotę o 10 na parkingu przy Kolegiacie.





Powrót do aktualności


Partnerzy