• :
  • :

Wiadomości

2020/02/16 18:05:54

Po trzech tygodniach nieobecności pojawiłam się na kultowej ustawce Gravelondo. Czy tęskniłam, pewnie ! Jazda na Gravelu w tak wymagającym terenie to zupełnie inna bajka niż jazda na MTB czy szosie.

 

Czasami trudno pogodzić wszystkie obowiązki z przyjemnościami, ale już się udało wrócić na dobre tory. W tę sobotę pojawiłam się już w DropBikes w Gdańsku Osowej u gościnnego Michała. Czekała na mnie jak zawsze kawa i wspaniałe towarzystwo. Trasa na sobotę pomimo, że nie długa nie znaczy, że łatwa. Trasa 50 kilometrowa wiodąca przez wspaniałe wietrzne kaszubskie wzniesienia dała mi popalić. Trzy tygodnie nieobecności i jazdy na gravelu dało się odczuć. Wiatr i antybiotyki nie ułatwiały mi powrotu. Ale to wszystko rekompensuje wspaniałe towarzystwo. Z podziwem patrzyłam na bardzo mocne dziewczyny, które od niedawna zasilają nasze szeregi, co bardzo mnie cieszy.

 

Każdy sobotni trening na gravelondo jest inny, na pewno nie łatwy ale bardzo pouczający. Każdy daje nam możliwość spotkania kolejnej zakręconej osoby na punkcie rowerów. Jeszcze tylko dwie takie soboty, więc spieszcie się by zakosztować gravelowego jeżdżenia w wspaniałym towarzystwie ludzi kichających dobrą jazdę na rowerze.

NL





Powrót do aktualności


Partnerzy