• :
  • :

Wiadomości

Pomimo, że już późna jesień za oknami to my nie zwalniamy tempa. Aktywność nasza nie maleje nawet w pandemii. Mamy rożne pomysły na siebie, wspólnie się motywujemy bo wiemy, że w grupie jest siła.

 

W sobotę jak zawsze gravelondo, było szybko, mocno i bez zamulania. Z Krzysiem jeździ mi się doskonale, równo, bez większych przystanków i bez zbędnego gadania. W ten dzień pokonałam trasę 90 kilometrów. Nie było łatwo, spotkam grupę spid na swojej drodze z którą zabrałam się do Trątkownicy. Na moście zaczekałam na Krzysia i stamtąd jechaliśmy już wspólnie. Trasa rewelacyjna, taka jaką lubię, z błotem góralami, ale i z bardzo szybkimi elementami.

 

Niedziela to morsowanie w małej rodzinnej grupie. Tym razem wybraliśmy jezioro Duże w Kiełpinie. Plaża super, woda już lekko mroziła i kuła a co najważniejsze pogoda dopisała. Krótka wspólna rozgrzewka i wskakujemy do wody trzy razy. Chyba już trochę skomlaliśmy do wspólnych kąpieli.

 

Po powrocie do domu szybka zmiana odzieży i idziemy na rower. Zbyszek z Gabi wybrali się na lokalne ścieżki natomiast my z Robertem pojechaliśmy do Miechucina autem by wykręcić pętelkę po tamtejszych górkach z przepięknymi widokami zapierającymi dech w piersi.

 

NL

 

 

 

 

 

 

 

 





Powrót do aktualności


Partnerzy